piątek, 28 marca 2014

Podusie jak malowane

Witajcie kochani :)
Dziś kolejne pluszanki. Tym razem w klimacie poduszkowym. Jakiś czas temu wpadł mi do głowy pomysł namalowania twarzy szytym przeze mnie pluszankom. Tak też zrobiłam i powstało kilka lal z malowanymi twarzyczkami. Ale o nich kiedy indziej, czekają jeszcze na kiecki i nie chcą się pokazać na pół gołe :) Malując twarze tym pannom pomyślałam, że mogę namalować całe postacie - czemu nie :) I tak powstały trzy misie. Misie malowane farbami do tkanin, utrwalane termicznie, następnie szyte w formie poduchy.
Co do samych postaci - miały być fikuśne, niezbyt "wymuskane". Każda z nich ma swój charakterek :) I tak Klemens to zadbany elegant, który większość czasu spędza z nosem w książkach, skrycie kocha się w Jadźce, która uwielbia wszystko, co ma groszki i paski. Każda jej "stylówa" musi mieć choćby jeden z tych elementów. Nie zawsze udaje jej się korzystnie dobrać dodatki, co widać na niżej załączonych obrazkach :) Jadźka nie zwraca zbytniej uwagi na Klemensa, gdyż w głowie jej zawrócił Edek - zawadiacki luzak. Edek lubi szpanować swoim wyglądem, czasem zbytnio skupia się na sobie i nie zauważa, co się wokół niego dzieje. Nie bardzo lubią się z Klemensem, ale udało mi się pogodzić ich choć na chwilkę przy wspólnych zdjęciach :)
A tak się prezentują:









I jak Wam się podobają moi nowi pluszankowi kumple? :)

Udanego i słonecznego dnia kochani :)


8 komentarzy:

  1. Cudna ekipa :). Chyba najbardziej podoba mi się Edek, nie dziwię się, że tak zawrócił w głowie Jadźce ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już chyba jest, że wszystkim kobietom podobają się "niegrzeczni" chłopcy :)

      Usuń
  2. Elegancko Ci Madziu to szycie wychodzi ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne projekty! Gratuluje pomysłu! Przeurocza ta gromadka!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też się podobają :) śliczne przytulanki

    OdpowiedzUsuń